DZIEDZICTWO --> Kaszubi - autochtoniczni Pomorzanie
zdj

Kaszubi wywodzą się bezpośrednio z grupy plemion słowiańskich zwanych Pomorzanami. Mało wiemy ze źródeł historycznych o ich początkach, jednak najwybitniejszy znawca historii Kaszubów, prof. Gerard Labuda, wysnuł teorię, wedle której matecznik tych ludów znajdował się gdzieś na pograniczu Mazowsza i dawnych ziem pruskich. W VI–VII w. wywędrowały one na Pomorze. Tam zaczęły się tworzyć osobne plemiona o strukturze władzy opartej na starszyźnie plemiennej, a z czasem przywództwo obejmowali lokalni książęta. 


W X w. Pomorzanie zasiedlali tereny przylegające do Bałtyku pomiędzy Wisłą a Odrą, a nawet te położone nieco dalej – na dzisiejszym Pomorzu Przednim. Sąsiadowali wtedy ze Słowianami połabskimi na zachodzie, od Polan na południu oddzielały ich gęste puszcze i mokradła doliny Noteci, a dolina Wisły była granicą z ziemiami bałtyjskich plemion Prusów. Wolno kształtująca się silna władza na Pomorzu była wówczas narażona na wpływy Sasów, Duńczyków i Polan. Książę piastowski Mieszko I i następnie jego syn, król Bolesław Chrobry, narzucili Pomorzanom swoje zwierzchnictwo dzięki budowie nowych grodów i misjom chrystianizacyjnym w Gdańsku i Kołobrzegu. Zrywających wciąż z piastowską władzą Pomorzan podporządkował sobie jeszcze raz w trakcie dwóch kampanii książę Bolesław Krzywousty. Jego wasalami na Pomorzu Zachodnim zostali książęta z dynastii Gryfitów, którzy jednak stosunkowo szybko znaleźli się w orbicie wpływów niemieckich i duńskich. Niemcy kolonizujący ­Pomorze Zachodnie zdominowali te ziemie, co spowodowało, że „serce Kaszub” przesuwało się coraz dalej na wschód. 


W okresie rozbicia dzielnicowego Pomorze Gdańskie było jedną z dzielnic pozostających pod zwierzchnictwem księcia ­seniora z Krakowa. Jednak Sobiesławice – namiestnicy sprawujący tu władzę – zaczęli się stopniowo uwalniać spod wpływów piastowskich. Najwybitniejszym przedstawicielem tego rodu był Świętopełk II Wielki, który w 1227 r. uniezależnił się od Piastów. Księstwo Sobiesławiców pod jego rządami przeżywało rozkwit gospodarczy. Po bezpotomnej śmierci syna Świętopełka, Mestwina II, Wielkopolskę i Pomorze zjednoczył Przemysł II, który rok później został pierwszym od czasu powstania dzielnic królem Polski. W 1308 r. najazd Brandenburczyków spustoszył Pomorze i Gdańsk. Wezwani na pomoc Krzyżacy pokonali najeźdźców i podporządkowali sobie te ziemie, będąc w ich posiadaniu aż do końca wojny trzynastoletniej w 1466 r. Wówczas Pomorze Wschodnie stało się częścią bogatych Prus Królewskich. 


Gryfici władający Pomorzem Zachodnim w XVI w. przyjęli luteranizm i stali się książętami Rzeszy. Odtąd do połowy XIX w. kazania w wielu protestanckich świątyniach były głoszone w języku kaszubskim, zaczęły też powstawać pierwsze pisane dzieła w tej mowie. 


W 1637 r. dynastia władców zachodniopomorskich wygasła, a ich państwo zostało podzielone między Szwecję i Brandenburgię, zaś w 1772 r. w wyniku I rozbioru Polski znalazło się w granicach Królestwa Prus. Jednym z aspektów zniemczania Kaszubów była działalność szkoły kadetów w Słupsku, w której uczyli się synowie szlachty kaszubskiej. Zagrożenie utraty tożsamości dostrzegali od połowy XIX w. kaszubscy ­pisarze i regionaliści. Wśród nich ­warto wymienić Floriana Ceynowę (1817–81), autora pierwszej gramatyki kaszubskiej. Skutkiem coraz bardziej represyjnych ustaw rządu pruskiego zaczęły zawiązywać się liczne organizacje społeczne i ekonomiczne, wybuchały też szkolne strajki. 


Traktat wersalski włączył większość kraju Kaszubów do II Rzeczpospolitej. Tylko zachodni skraj regionu znalazł się w Rzeszy, a niewielka część na wschodzie w granicach Wolnego Miasta Gdańska. Nowe władze polskie w wielu przypadkach nie ufały miejscowej ludności, traktując ją jako element niepewny narodowo. W czasach kryzysu nadzieję na lepszą przyszłość ­materialną dały Pomorzu nowo powstały port w kaszubskiej Gdyni i budowa magistrali węglowej przecinającej wzdłuż Kaszuby. 


Wybuch II wojny światowej zaczął się od tzw. Intelligenzaktion, podczas której zginęły tysiące Kaszubów. Później przyszedł czas na trudny wybór: podpisanie niemieckiej listy narodowościowej albo groźba wywiezienia do obozu koncentracyjnego lub przesiedleńczego. Już od początku wojny na ­opisywanym terenie zawiązywały się oddziały partyzanckie, a od 1941 r. działało największe ugrupowanie partyzanckie na Pomorzu – Tajna Organizacja Wojskowa „Gryf Pomorski”; mogła ona mieć nawet 18–20 tys. członków, zarówno walczących, jak i wspierających. Chyba najboleśniejsza z całej wojny była dla Kaszubów wiosna 1945 r., kiedy przechodzące na tyłach frontu oddziały Armii Czerwonej, nie rozróżniając Kaszubów od Niemców, dokonywały licznych rabunków, gwałtów i mordów. 


Po II wojnie światowej nowe władze znów z nieufnością odnosiły się do ludności kaszubskiej. Podejrzewano ją o sympatie proniemieckie. W czasach ­odwilży postalinowskiej powstało Zrzeszenie ­Kaszubskie (dzisiaj: Zrzeszenie Kaszubsko-Pomorskie), które obecnie jest ­największą organizacją działającą na rzecz Kaszubów. Włodarze Polski Ludowej przez prawie 50 lat usiłowali zniszczyć kulturę ­kaszubską bądź przynajmniej zamknąć ją w ładnym opakowaniu Cepelii, skansenów i zespołów folklorystycznych. 


Dopiero po upadku władzy komunistycznej Kaszubi wreszcie mogli swobodnie pielęgnować swoją tożsamość kulturową. W 2005 r. język kaszubski oficjalnie zyskał status języka regionalnego, a obecnie w niektórych gminach jest drugim językiem urzędowym. Co roku też można z niego zdawać maturę, ponieważ kilkanaście tysięcy dzieci uczy się kaszubskiego w szkole.

powrót